wrzesień 9, 2007

c.d…na dobranoc

Kategoria wpisu: Myśli — Katarzyna Mirowska @ 11:58 pm

Poza tym nie mogę już słuchać muzyki z Cinema Paradiso.To totalne uzależnienie wywołujące pewien znany gęsi stan skórny i równie znany odruch powiek…Odruch bezwarunkowy…Moje serce wyrywa sie z piersi a niewysłowiona tęsknoata ogarnia nawet najmniejsze i najbardziej skryte zakątki cielesno- duchowej krainy. Oj jakże pragnę tego uzależnienia!!!Pragnę Cię o mały wielki nałogu!Tyś mi niezbędny do życia!Tlenu, tlenu!!Powietrza dla otwartego (rozdartego?) serca!

Jest inaczej?

Kategoria wpisu: Myśli — Katarzyna Mirowska @ 10:33 pm

Marzę o świeżych kwiatach w wazonie

Dla Elfki

Kategoria wpisu: Myśli — Katarzyna Mirowska @ 10:03 pm

Jestem tym co robie bo robie to kim jestem…
Nie ma innej drogi by żyć prawdziwie i być pięknym?
Uwaga na Nadwrażliwców! Kontakt z nimi jest jak operacja na otwartym sercu i powoduje trwałe zmiany…Kto weźmie odpowiedzialność?…